Tunezja 2025
Tunezja 2025: piach w zębach w Grand Erg Oriental
Szkoła życia - Erwin i Sandra van Dijk
W 2025 ruszyliśmy 4x4 głęboko w tunezyjską Saharę. Z nową maską. Ładna, co? Mieliśmy jechać do Algierii, ale trzy dni przed wyjazdem okazało się, że wizy nie są w porządku. Od rozległych solnisk Chott el Djerid po wysokie wydmy Grand Erg Oriental.
"Pięknie, ale ile z tym zachodu"
"Tunezyjska pustynia nie wybacza. W dzień skwar, a jak tylko słońce spada, zrywa się wiatr. Mieliśmy noce, kiedy mocowaliśmy się z zamkami zapchanymi drobnym fesh-feshem, a płótno łopotało do rana. Namiot dachowy był dobry, ale co wieczór to była robota.
Nasze momenty z Tunezji:
-
Cisza wydm: Nie ma nic lepszego niż obudzić się w środku Grand Erg, rozsunąć zamek i widzieć tylko piasek aż po horyzont.
-
Przetrwać burze piaskowe: Noce, w których auto się trzęsło, i nauka, że aerodynamiczna skorupa decyduje o tym, czy śpisz, czy leżysz z otwartymi oczami.
-
Przesuwanie granic: Nawigacja po słońcu i mapie, daleko od cywilizacji. Po to to robimy.
"Droga do LCM Offroad"
"Tę wyprawę robiliśmy jeszcze na innym typie namiotu dachowego, ale to w Tunezji powstały podstawy LCM Offroad. Zobaczyliśmy tam, jak piękna jest podróż przez pustynię. Dobry namiot dachowy to konieczność. Chcemy wrócić do 4x4 na całego, z jeszcze lepszym namiotem.





